| Z okazji obchodów dwudziestolecia istnienia naszej szkoły w czasopiśmie "Przegląd
Edukacyjny" (nr 4/51) ukazał się wywiad przeprowadzony z panią dyrektor Anną Wróblewską: |
rozmowa z dyrektorem
Szkoły Podstawowej nr 12 w Łodzi
Anną Wróblewską
Szkoła Podstawowa nr 12 im. Mariana Batki obchodziła swoje 20-lecie 22 kwietnia 2005 r. Redakcja
skorzystała z nadesłanego zaproszenie, ale na dłuższą rozmowę po uroczystości zabrakło czasu. Przełożono
ją na koniec sierpnia, przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego. A spotkanie należało zacząć
od najbardziej aktualnych gratulacji... Od 1 września funkcję dyrektora szkoły obejmowała p. Anna
Wróblewska.
Proszę przyjąć gratulacje od całego zespołu redakcyjnego "Przeglądu Edukacyjnego"
Dziękuję, bo satysfakcja to niemała, ale i odpowiedzialność ogromna. Świadomość wagi
podejmowanych obowiązków nakazuje więc cieszyć się z umiarem.
Dorobek waszej szkoły, zaprezentowany podczas kwietniowej uroczystości, stwarza jednak wiele powodów do dumy.
Była pani jego współtwórcą
Tak, nie mogę zaprzeczyć, że byłam "udziałowcem", bo pracuję w "dwunastce"
od jej początku (z trzyletnią przerwą), a rolę zastępcy dyrektora sprawowałam od 1991 r.
Blaski i cienie przeszłości szkoły można zatem i mnie przypisać.
Czy mogłaby pani porównać wizerunek swojej szkoły sprzed 20. lat z obecnym?
Reforma oświaty sprawiła, że szkoła stała się placówką skupiającą mniejszą społeczność. W latach wyżu
demograficznego do naszej szkoły uczęszczało ok. 1200 uczniów, pracowaliśmy na dwie zmiany
i borykaliśmy się, podobnie jak inne placówki z trudnościami lokalowymi. Dziś mamy blisko
300 uczniów, komfortowe warunki nauki i pracy, a przede wszystkim staliśmy się szkołą
o niepowtarzalnym, kameralnym charakterze, który przyciąga wielu uczniów, nawet z odległych rejonów naszego
miasta.
Dwa lata temu szkoła uzyskała tytuł "SZKOŁA Z KLASĄ". Otrzymanie tego honorowego
certyfikatu nr 2149/2003 zapewne nie było łatwe. Które wasze osiągnięcia zadecydowały o wydaniu chlubnej
decyzji przez komisję powołaną przez "Gazetę Wyborczą" i Fundację Centrum Edukacji Obywatelskiej?
Zdobycie certyfikatu to efekt intensywnej pracy całego obecnego zespołu, ale na ten sukces złożyły się
długie lata wspólnego kształtowania oblicza szkoły i jakości jej pracy. Bez wcześniejszych dokonań,
wypracowanych metod i procedur, sukces nie byłby możliwy.
Certyfikat mobilizuje szkołę, ale także zobowiązuje...
Nigdy o tym nie zapominamy. Tytuł
"Szkoły z klasą" wykorzystujemy przy promocji szkoły, ale mamy
świadomość jak wielka wiąże się z tym odpowiedzialność, nieustannie pracujemy nad poszerzeniem naszej
oferty, zwiększaniem jej atrakcyjności i spełnianiem oczekiwań naszych klientów. Zależy nam
na wiarygodności i zaufaniu - wartościach niepodważalnych i ponadczasowych.
Pochylając się nad projektem planu działalności szkoły w roku szkolnym 2005/2006 będzie pani dokonywała
pewnego wyboru z własnego punktu widzenia. Które z dziedzin pracy uzna pani za dominujące?
Moja koncepcja rozwoju i funkcjonowania placówki nie pociąga za sobą żadnych rewolucyjnych zmian,
jestem zdecydowaną zwolenniczką ewolucyjnych przemian, które będą miały na celu doskonalenie dziedzin tego
wymagających i efektywnym wykorzystywaniu wszystkich pozytywnych dokonań. Priorytetem zawsze było i zawsze
będzie dziecko, a kształtowanie jego osobowości i potencjału intelektualnego jest dla mnie nieustanną
inspiracją i wyzwaniem.
Czego pani oczekuje, a czego może się obawiać startując do pracy jako dyrektor szkoły?
Moje oczekiwania mają związek z możliwością sprawdzenia się w dziedzinach dotąd mi nieznanych,
Wewnętrznie czuję się humanistką i duchowo daleka jestem od technokratycznego myślenia - będzie to zatem czas nauki i
zdobywania nowych doświadczeń. Rozpoczynam pracę na tym stanowisku wśród osób, z którymi współpracuję
od wielu lat. Z większością jestem zaprzyjaźniona, do wszystkich mam zaufanie - czy można mieć
obawy o przyszłość wśród przyjaciół? Trudno jednak być optymistą w dzisiejszej rzeczywistości, zatem
na pewno potrzeba mi będzie dużo cierpliwości, wytrwałości i ogromnej odporności. Nie są to cechy
obce mojej psychice i żywię nadzieję, że mnie nie opuszczą.
Wakacje są już za nami... Czy udało się pani wypocząć?
Nie były to wymarzone wakacje, ale przyniosły wiele niezapomnianych chwil obcowania
z najbliższymi i przyjaciółmi, a to sobie ogromnie cenię. Tęsknię za Austrlią, która przed laty
stała się moją życiową przygodą i być może marzenie spęłni się raz jeszcze.
Dziękuję za rozmowę i życzę wielu okazji do osobistej satysfakcji w nowym roku szkolnym.
Ja ze swej strony składam Redakcji serdeczne gratulacje z tytułu wydania 50., a więc
jubileuszowego numeru "Przeglądu Edukacyjnego".
Dziękuję.
Rozmawiał Zbigniew Szefliński