|
"Na świętego Andrzeja pannom z wróżby nadzieja."
"Noc Andrzeja świętego przyniesie nam narzeczonego."
|
Andrzejki to dzień, w którym dla zabawy wróżymy sobie, jaka czeka nas przyszłość.
Choć trochę boimy się przepowiedni, jesteśmy ich ciekawi.
Kiedy
29 listopada weszliśmy do klasy, przywitała nas wróżycha.
Przygotowała dla nas wiele matrymonialnych proroctw. Jedni byli bardzo uradowani, inni nie.
Losowaliśmy kartki z horoskopami na nadchodzący rok. Wygląda na to, że wszystkim nam się powiedzie.
Dostaliśmy gałązki wiśni. Zaznaczyliśmy je i wstawiliśmy do wody. Jeżeli zakwitną przed Bożym Narodzeniem, spełnią się nasze życzenia. Wróżyliśmy sobie z ręki, kart, łupinek orzecha i ustawianych butów.
Było tajemniczo, wesoło i słodko. Słodko, bo nasze mamy upiekły dla nas smakowite ciasta.
Na naszym spotkaniu mieliśmy gości z redakcji "Dziennika Łódzkiego".